Dziwo
Portret jest analizą tego, jak psychika rozrywa nas na części — cicho, niewidocznie, ale brutalnie. Fragmenty przybite takerem działają jak metafora prowizorycznych szwów, którymi próbujemy utrzymać siebie w całości. Praca odsłania to, co zwykle ukryte: że wewnętrzne rany nie są abstrakcyjne, lecz materialne, ciężkie, drapiące.





